Berberyna i jej wpływ na mięśnie

Berberyna i jej wpływ na mięśnie

Postępująca z wiekiem utrata masy i siły mięśni, sarkopenia, jest poważnym problemem medycznym. Sarkopenia prowadzi do utraty samodzielności. Zwiększa ryzyko upadków i poważnych urazów ciała, niezwykle niebezpiecznych w wieku podeszłym. Odbiera seniorom radość życia, gdyż nie pozwala cieszyć się rekreacją fizyczną, np. na świeżym powietrzu. Mięśnie, szczególnie pracujące, są źródłem hormonów tkankowych, zwanych miokinami, które wpływają pozytywnie na pracę całego organizmu. Mięśnie są głównym rezerwuarem białka w organizmie; kiedy więc tracą swą masę, organizm traci białko, a gdy straci go ponad 50%, ustają procesy życiowe. Mięśnie są głównym konsumentem cukru, tłuszczu i cholesterolu, dlatego utrata ich masy usposabia osoby starsze do rozwoju cukrzycy i miażdżycy.

Współczesna medycyna oferuje nam szeroką gamę środków przeciwko cukrzycy i miażdżycy. Podobnie do leków mogą przeciwdziałać tym przypadłościom również naturalne składniki ziół, gdzie na pierwszy plan, jak dowodzą badania, wysuwa się znajdowana w berberysie berberyna. Znacznie gorzej jest z lekami przeciwko sarkopenii. Otóż te starej generacji, czyli sterydy anaboliczne, obarczone są niepożądanymi efektami działania, które dyskwalifikują je jako leki w długotrwałej terapii. Z leków nowej generacji, opatrzonych skrótem SARM, na rynku farmaceutycznym pojawił się dotąd tylko jeden, więc też brakuje rozeznania co do ewentualnych powikłań długotrwałego jego stosowania. A przecież lek przeciwko sarkopenii, tak jak przeciwko cukrzycy czy miażdżycy, należałoby przyjmować na przestrzeni wielu lat a nawet dziesięcioleci. Dlatego naukowcy poszukują wciąż nowych, aktywnych promięśniowo molekuł, również pośród substancji pochodzenia naturalnego. W tym drugim przypadku odnotowali już nawet spektakularne sukcesy, identyfikując jako potencjalne, naturalne leki przeciwko sarkopenii: apigeninę, hesperydynę, tomatydynę i kwas ursolowy.

Ideałem byłby oczywiście taki lek/suplement, który znosiłby objawy cukrzycy i miażdżycy, poprawiając jednocześnie masę tkanki mięśniowej. Jak już wiemy, spośród naturalnych substancji pochodzenia ziołowego, niezwykle skutecznym środkiem przeciwdziałającym cukrzycy i miażdżycy jest berberyna. Naukowcy mieli więc nadzieję, że podając berberynę jako lek przeciwcukrzycowy, doprowadzą jednocześnie do poprawy masy tkanki mięśniowej. Niestety, niecałe 10 lat temu wykonano badanie, w świetle którego okazało się, że berberyna działa niekorzystnie na mięśnie cukrzycowych i zdrowych gryzoni, tłumiąc syntezę i potęgując rozpad białek mięśniowych (Wang, 2010). Inna sprawa, że w badaniu tym podawano myszom berberynę przez 3 tygodnie w bardzo wysokich dawkach, w postaci iniekcyjnej. I to, jak się okazało, był właśnie podstawowy błąd!

We wcześniejszych badaniach dowiedziono, że berberyna działa przeciwcukrzycowo z siłą dorównującą podstawowemu lekowi przeciwcukrzycowemu – metforminie. To skłoniło naukowców do przypuszczenia, że obie substancje działają poprzez ten sam mechanizm. Mechanizm ten miałby opierać się na aktywacji enzymu sygnowanego skrótem AMPK, gdyż właśnie aktywując ten enzym, obniża poziom cukru metformina. Natomiast AMPK obniża poziom cukru z jednej strony, z drugiej jednak oddziałuje niekorzystnie na masę naszych mięśni, potęgując rozpad i hamując produkcję tworzących je białek. Późniejsze badania potwierdziły te domniemania; berberyna faktycznie aktywuje ten enzym. Problem w tym, że były to głównie badania prowadzone poza organizmem, na izolowanych hodowlach komórkowych. Efekt aktywacji AMPK i związany z nim negatywny wpływ berberyny na mięśnie zaobserwowano też w wyżej omówionym badaniu, wykonanym w warunkach życiowych, tyle że chodziło tutaj, jak pamiętamy, o sposób podania omijający przewód pokarmowy. A właśnie w przewodzie pokarmowym skrywał się klucz do właściwego zrozumienia roli berberyny.

Już od dłuższego czasu podnoszono problem niskiej biodostępności berberyny. Substancja ta po prostu słabo wchłania z przewodu pokarmowego (dlatego zresztą autorzy omówionego wyżej badania  posłużyli się iniekcją). Jeżeli berberyna słabo się wchłania, kombinowali naukowcy, to prawdopodobnie nie osiąga w tkankach stężenia wystarczającego do adekwatnej aktywacji AMPK, a więc efekty jej działania mogą być zależne od innych mechanizmów, zapewne uruchamianych jeszcze w przewodzie pokarmowym. I tak w niedawnym badaniu udowodniono, że faktycznie głównym miejscem działania berberyny jest jelito, w którym substancja ta aktywuje tzw. receptory farnezoidowe (FXR), wiążące kwasy żółciowe (Sun, 2017). I to właśnie głównie aktywacja tych receptorów odpowiada za przeciwcukrzycowe, przeciwmiażdżycowe i ochronne względem wątroby efekty suplementacji berberyny, albowiem FXR, jak dowiodły już wcześniejsze badania, jest centralnym regulatorem metabolizmu cholesterolu, tłuszczu i cukru (Ma, 2006).

Ale co ma to wszystko wspólnego z mięśniami…?

Największy wkład w hipertrofię (wzrost wymiarów) komórek i tkanek wnoszą czynniki wzrostu, na co zresztą wskazuje sama ich nazwa. Czynniki wzrostu to rodzaj hormonów tkankowych, a więc takich, które wytwarzane są poza gruczołami wewnętrznego wydzielania. Reguła ta dotyczy oczywiście również tkanki mięśniowej. Za wzrost i utrzymanie odpowiedniej jej masy odpowiada głównie tzw. insulinopodobny czynnik wzrostu typu 1, opatrzony skrótem IGF-1. IGF-1 powstaje w wątrobie i w mięśniach, m.in. w odpowiedzi na sygnał płynący od hormonu wzrostu (GH). Ale i wspomniane wyżej sterydy anaboliczne działają pozytywnie na mięśnie przede wszystkim na drodze pobudzania produkcji IGF-1 w ich wnętrzu. Po ustaleniu znaczenia IGF-1 dla rozwoju mięśni, naukowcy spoczęli niejako na laurach i nie interesowali się zbytnio innymi czynnikami wzrostu jako potencjalnymi stymulatorami przyrostu masy mięśniowej.

Jednak w niedawno opublikowanym badaniu (Benoit, 2017) norwesko-francuski zespół naukowców przeanalizował wpływ na tkankę mięśniową czynnika wzrostu fibroblastów nr 19 (FGF19). Badacze ustalili, że podawanie FGF19 powoduje hipertrofię mięśni szkieletowych u myszy, a fizjologiczne i farmakologiczne dawki FGF19 znacznie zwiększają wielkość ludzkich, formujących się włókien mięśniowych w eksperymentach prowadzonych na hodowlach komórkowych poza żywym organizmem. Wreszcie, że FGF19 łagodzi u myszy zanik mięśni szkieletowych indukowany przez glikokortykosteroidy (niszczące mięśnie hormony kataboliczne) oraz otyłość i właśnie sarkopenię. A w podsumowaniu swojej pracy naukowcy napisali, że odkrycia te dostarczają dowodów na to, że FGF19 jest nowoodkrytym czynnikiem regulującym masę mięśni szkieletowych, który ma potencjał terapeutyczny w leczeniu wyniszczenia mięśni.

Nie były to jednak jedyne wnioski z tej pracy; kolejne zostały podane przez Genome-2-Bio-Medicine Discovery Centre (GBMD)…

Tak jak IGF-1 produkowany jest w wątrobie pod wpływem działania hormonu wzrostu, tak FGF19 powstaje w jelitach, z których przenika z obiegiem krwi do innych tkanek naszego organizmu, w tym oczywiście do mięśni. Jednak, w odróżnieniu od IGF-1, stymulatorami produkcji FGF19 nie są inne hormony, tylko… kwasy żółciowe. Kwasy żółciowe aktywują w jelitach znany nam już receptor FXR, co pobudza ich komórki do wzmożenia produkcji FGF19. Natomiast berberyna, jak pamiętamy, jest silnym aktywatorem receptora FXR. I właśnie wykorzystując w swoich dociekaniach te fakty, naukowcy z GBMD odkryli, że berberyna  zwiększa produkcję FGF19 oraz jego receptora, aktywuje hipertroficzne szlaki sygnalizacyjne w tkance mięśniowej, promuje regenerację włókien mięśniowych i przerost mięśni szkieletowych oraz powstrzymuje destrukcję i odwraca atrofię mięśni (Boominathan, 2017).

Nie trzeba chyba dodawać, że na okryciu tym mogą skorzystać również (a może nawet w pierwszej kolejności) sportowcy z dyscyplin siłowych i sylwetkowych. Ci drudzy tym bardziej, że berberyna, jak dowiodły inne badania, może okazać się bardzo pomocna przy redukcji tkanki tłuszczowej. No, ale odtłuszczająca aktywność berberyny to już temat na inną opowieść…

Artykuł opracowany na podstawie materiałów dostępnych na stronie www.sylwetka-uroda-zdrowie.pl

Powiązane wpisy

Zatrzymać czas – Pycnogenol i Gotu Kola

Zatrzymać czas - Pycnogenol i Gotu Kola

Odkrycie wolnych rodników sprawiło, ze bardziej zaczęliśmy rozumieć procesy starzenia organizmu. Najprościej mówiąc wolne rodniki to atomy, cząsteczki lub jony posiadające niesparowany elektron walencyjny, przez co są one bardzo reaktywe i prowadzą do uszkodzenia komórek – powodują bardzo...

Wąkrota azjatycka – zdrowa prostata, silna muskulatura

Wąkrota azjatycka – zdrowa prostata, silna muskulatura

Spektakularnym efektem postępu procesu starzenia się organizmu jest ubytek masy i siły mięśni, nazywany fachowo sarkopenią. Sarkopenia godzi szczególnie w męską dumę a ogólnie odbiera zazwyczaj seniorom samodzielność, lecz nie tylko, gdyż przyczynia się jednocześnie do rozwoju cukrzycy i innych...

Witamina K2 jako ochrona prostaty

Witamina K2 jako ochrona prostaty

Witamina K2, o której do niedawna nikt jeszcze nie słyszał, dziś bije rekordy popularności jako suplement diety. W przeciwieństwie do witaminy K1 (filochinonu), produkowanej przez rośliny i znanej tylko jako czynnik krzepliwości krwi, wytwarzana przez bakterie fermentacyjne witamina K2...