Jaka herbata na sportową sylwetkę?                           Czarna czy zielona?

Jaka herbata na sportową sylwetkę? Czarna czy zielona?

Od wielu lat media rozpisują się na temat herbaty. Wszystko to za sprawą rozmaitych, systematycznie odkrywanych jej właściwości prozdrowotnych. Każdy chyba wie, że herbata chroni nas przed plagami cywilizacyjnymi, takimi jak: nowotwory, miażdżyca czy cukrzyca, a także przed schorzeniami prostaty. Wiele mówi się też na temat jej roli w walce z plagą otyłości. Herbata sprzyja bowiem odchudzaniu, ułatwiając redukcję tkanki tłuszczowej. Nowsze badania pokazują jednak, że jej skuteczność w modelowaniu sylwetki wykracza daleko poza samo spalanie tłuszczu, albowiem składniki aktywne herbaty wspomagają jednocześnie hipertrofię mięśni.

Opisując jednak powyższe, szerokie właściwości zdrowotne i estetyczne herbaty, autorzy mają zwykle na myśli herbatę zieloną. Ta forma napitku zawiera bowiem w sobie postać związku katechinowego, któremu przypisuje się zwykle szczególnie wysoką aktywność biologiczną, a który oznaczany jest w literaturze skrótem EGCG. Natomiast w czarnej herbacie znajdujemy związki katechinowe nazywane teaflawinami, niesłusznie uznawane do niedawna za znacznie mniej aktywne biologicznie od EGCG. Ich wysoka aktywność biologiczna objawia się nie tylko równie szerokimi, jak w przypadku EGCG, właściwościami zdrowotnymi, ale również, jak w przypadku EGCG, skutkuje poprawą składu naszego ciała, a co za tym idzie – estetyki naszej sylwetki.

Przykładowo w badaniu zespołu polskich naukowców (Bajerska, 2010) – masa tłuszczu całkowitego u zapaśników przyjmujących przez 6 tygodni obfitujący w EGCG ekstrakt z zielonej herbaty (800 mg dziennie) spadła średnio o 1.3, a przyjmujących bogaty w teaflawiny ekstrakt z herbaty ulung (800 mg dziennie) – o 1.9, podczas gdy otrzymujących placebo wzrosła o 0.3 kilograma. Jednocześnie, podczas gdy w grupie placebo masa mięśniowa spadła średnio o 0.4, to w grupie herbaty ulung wzrosła o 0.5, a w grupie zielonej herbaty – o 0.7 kilograma. Tak więc teaflawina okazała się znacznie skuteczniejsza od EGCG w redukcji tkanki tłuszczowej, podczas gdy EGCG – nieznacznie skuteczniejszy od teaflawiny stymulacji hipertrofii mięśni.

W stosunkowo niedawno przeprowadzonym badaniu na zwierzętach (Aoki, 2017) naukowcy doprowadzili za pomocą specjalnego zabiegu do funkcjonalnego przeciążenia mięśni kończyn myszy, co miało symulować trening siłowy, karmiąc przy tym przez kolejne 14 dni jedną grupę gryzoni normalnie, wzbogacając jednocześnie karmę drugiej grupy 0.5-procentowym dodatkiem ekstraktu z czarnej herbaty. W trakcie tak prowadzonego eksperymentu zaobserwowano, że przeciążone mięśnie myszy otrzymujących ekstrakt z czarnej herbaty osiągały znacznie większą wagę i przekrój poprzeczny swych włókien, w porównaniu z przeciążonymi mięśniami gryzoni żywionymi jedynie standardową karmą. Za efekt ten, jak dowiedziono w badaniach molekularnych, odpowiadał wzrost – we włóknach mięśniowych pod wpływem ekstraktu z czarnej herbaty – aktywności kluczowego dla hipertrofii mięśni szlaku sygnalizacyjnego kinazy mTOR.

Również stosunkowo niedawno przeprowadzono badanie z udziałem zdrowych, nieaktywnych sportowo ochotników (Aizawa, 2017), którym albo podawano teaflawiny ekstrahowane z czarnej herbaty (50 lub 100 mg), albo katechiny ekstrahowane z zielonej herbaty (400 mg), albo 600 mg dekstryny jako placebo. Pomiary wykonane w 8 i 10 tygodniu eksperymentu wykazały, że u ochotników doszło pod wpływem teaflawin, względem placebo, do obniżenia masy tłuszczowej ciała o 10, natomiast pod wpływem katechin – jedynie o 5%. Kiedy teaflawiny poprawiły, w porównaniu z placebo, masę mięśniową ochotników o 2, to katechiny – tylko o 1%.

Badania dowodzą raczej jednoznacznie, że ekstrakty z czarnej herbaty nie ustępują ekstraktom z zielonej we wpływie na redukcję tłuszczu i hipertrofię mięśni, a nawet wydają się być w obu tych efektach skuteczniejsze. Tym samym możemy upatrywać w nich wartościowych suplementów diety dla osób aktywnych, pracujących nad osiągnięciem wysportowanej sylwetki.

Artykuł opracowany na podstawie materiałów dostępnych na stronie www.sylwetka-uroda-zdrowie.pl

Powiązane wpisy

Królowa jest tylko jedna

Królowa jest tylko jedna

Prawda jest taka, że z kwercetyną, jak z cebulą – choć na oko niepozorna, to każde kolejne badanie odsłania coraz to nowsze oblicze tego związku i jego następne lecznicze właściwości, sprawiając, że trudno sobie wyobrazić zdrowe życie bez niej Niektórzy uczeni właśnie ten flawonol...

Młodzi do późnej starości? 

Młodzi do późnej starości? 

Choć upływ lat nieubłaganie odciska swoje piętno na naszych organizmach, to jednak od nas zależy jak szybko damy mu się naznaczyć. Zdaniem naukowców mamy wpływ na prędkość zużywania się swoich organizmów. W skrócie rzecz ujmując tak długo pozostajemy młodzi, jak długo nasze komórki się...

Młodość tkwi w komórkach  

Młodość tkwi w komórkach 

Trzeba ją tylko w nich zatrzymać, a wtedy upływ lat będzie nam niestraszny. Choć do nieśmiertelności jeszcze daleka droga, to jednak coraz skuteczniej możemy powstrzymywać oznaki starości.   W każdym momencie w naszym organizmie dochodzi do setek procesów chemicznych. Wydzielane są...