WITAMY NA POKŁADZIE!

WITAMY NA POKŁADZIE!

Dramatyzm sytuacji związanej z zatorem płucnym można porównać do filmów Alfreda Hitchcocka: najpierw mamy trzęsienie ziemi, a potem napięcie już tylko rośnie. Skutki zatoru płuc są bowiem najczęściej nieodwracalne i prowadzą do śmierci. Ale jak to się ma do lotu samolotem?

Stopniowanie napięcia dało Hitchcockowi przewagę nad konkurencją, uczyniło z niego ojca nowego gatunku filmowego, czyli dreszczowca. I choć akacja ani jednego z jego obrazów nie toczyła się w przestworzach, łatwo byłoby taki scenariusz sobie wyobrazić. Ona i on, oboje w średnim wieku, wchodzą na pokład samolotu, by odbyć podróż życia – ze Stanów lecą do… powiedzmy, Paryża. Taka wyprawa to marzenie niemal każdego Amerykanina, więc wszystko się zgadza.

I nagle mężczyzna zaczyna kaszleć, łapie się za klatkę piersiową, w której odczuwa kłujący ból, próbuje wstać, ale traci równowagę, zaraz potem przytomność…

Zawał serca? Udar mózgu? Trucizna? Mistrz suspensu, by kontynuować tę opowieść, wybrałby pewnie trzecie rozwiązanie, ale my zejdźmy na ziemię. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, sądząc po objawach, że mężczyzna doznał zatkania tętnicy płucnej, będącego następstwem zakrzepicy – żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej, czyli zakrzepowego zapalenia żył głębokich (potocznie zapalenie żył)1.

Ze statystyk wynika, że co roku tylko w Polsce z powodu zatoru płucnego umiera 35–40 tys. osób. Oczywiście w różnych okolicznościach, niekoniecznie powiązanych z podróżowaniem. Trzeba jednak podkreślić, że nasz scenariusz jest wyjątkowo prawdopodobny, ponieważ podczas lotu samolotem zagrożenie zakrzepicą znacznie rośnie w odniesieniu zarówno do mężczyzn, jak i kobiet, i to w każdym wieku2. Dlaczego?

Niewygodnie i w bezruchu

Odpowiadają za to m.in. specyficzne warunki w kabinie samolotu pasażerskiego. Powietrze jest rozrzedzone, co spowalnia przepływ krwi w żyłach, i suche, co z kolei powoduje utratę wody w organizmie, czyli zagęszczenie krwi. Jeśli krew płynie wolniej, łatwiej powstają skrzepy. Najsilniejszą tendencję do krzepnięcia wykazuje krew zalegająca w nogach. Z reguły zakłada się, że krótkotrwały lot nie stanowi zagrożenia, ale istnieją badania, które temu przeczą.

Holenderscy naukowcy wykazali na podstawie eksperymentu, który objął trzech międzynarodowych przewoźników, że w przypadku załóg samolotów odbywających w ciągu miesiąca loty trwające zaledwie 4 godziny ryzyko zakrzepicy wzrosło prawie czterokrotnie w porównaniu z personelem naziemnym 2.

Pewne jest również to, że pozostawanie w bezruchu z opuszczonymi w dół kończynami przez kilka godzin zwiększa prawdopodobieństwo powstania zakrzepów. Długie siedzenie ze zgiętymi kolanami (także w pracy lub podczas surfowania w sieci) utrudnia pompowanie krwi z kończyn do serca, a jej zaleganie powoduje tworzenie się zakrzepów. Co ciekawe, samo istnienie skrzepu nie jest groźne, oczywiście pod warunkiem, że nie zamyka on całkowicie światła żyły. Jeśli jednak skrzeplina się oderwie, może dotrzeć do płuc i zablokować główne naczynia doprowadzające do nich krew. Bardzo często, niestety, wiąże się to ze zgonem.

Jakie błędy popełnił bohater naszego scenariusza?

Podczas lotu samolotem powinien co pewien czas się przejść, by pobudzić krążenie w nogach. Najlepiej kilka razy stanąć wtedy na palcach, a także napinać mięśnie łydek, co pomaga „wypchnąć’ znajdującą się w żyłach krew. Ważny jest również strój podróżującego. Powinien być swobodny, by nie blokować krążenia. Podczas lotu należy ponadto zrezygnować z picia kawy i alkoholu. Nasz bohater mógł także założyć podkolanówki uciskowe, które zapobiegają zakrzepicy i sprawiają, że po podróży nogi są lekkie i nie ma na nich obrzęków. Nie zrobił tego, ponieważ nie podejrzewał, że jego życie jest zagrożone. Można ze stuprocentową pewnością założyć, że jeśli nawet odczuł nagły, silny ból łydek, świadczący o powstaniu zakrzepu,
powiązał go wyłącznie z niedoborem magnezu w organizmie.

Zakrzepicą są zagrożone przede wszystkim osoby otyłe i palące papierosy, a także ze schorzeniami serca i cierpiące na choroby naczyń kończyn dolnych, w tym żylaki, oraz nowotwory. Do grupy ryzyka należą ponadto kobiety ciężarne i stosujące długotrwałe kuracje hormonalne. Ale uwaga!

Ostatnie badania wskazują na to, że istotną rolę odgrywają również czynniki genetyczne3. Warto poznać historię schorzeń w rodzinie i upewnić się, czy wśród najbliższych nie wstępowały przypadki zakrzepicy

Wtedy przed planowanym lotem na drugą półkulę czy rozpoczęciem stosowania antykoncepcji hormonalnej konieczna jest rozmowa z lekarzem. Naszym memento powinno jednak być to, że podczas lotu samolotem nawet u pasażerów, których według obowiązujących kryteriów można byłoby uznać za zdrowych, obserwuje się nasilenie procesów powiązanych z powstawaniem zakrzepów. Okazuje się, że zdrowie to rzecz względna, a o naczynia krwionośne i prawidłowe krążenie warto dbać niezależnie od okoliczności. Jak zwykle naszym sojusznikiem jest ruch i relaks, a także odpowiednia dieta, bogata w takie antyoksydanty jak jagody czy winogrona, zwłaszcza czerwone.

A gdyby to Francuz leciał do Stanów?

Najprawdopodobniej nie przydarzyłoby mu się to, co naszemu bohaterowi, i to z prostej przyczyny. Francuzi są wręcz nafaszerowani resweratrolem, przeciwutleniaczem znanym z tego, że zapobiega schorzeniom układu sercowo-naczyniowego, neutralizuje wolne rodniki, silnie hamuje agregację (zlepianie się) płytek krwi4, chroni przed utlenianiem cholesterolu LDL i odkładaniem się produktów jego utleniania w naczyniach krwionośnych, a nawet hamuje wzrost i rozwój komórek nowotworowych. Resweratrol w dużych ilościach występuje w rdeście japońskim i owocach o ciemnej barwie (zwłaszcza w ich skórkach), takich jak czarna porzeczka czy czerwone winogrona, ale najwięcej znajduje się go w czerwonym winie.

Dlaczego nie w białym? Wiąże się to z technologią produkcji obu trunków. W procesie powstawania białego wina bezpośrednio po zmiażdżeniu winogron oddziela się sok od miazgi. W przypadku wina czerwonego  fermentacji poddaje się zarówno sok, jak i zmiażdżone owoce razem z nasionami i skórkami, a więc resweratrol wraz z innymi antyoksydantami jest w nim nadal obecny. Nic więc dziwnego, że Francuzi, którzy piją czerwone wino praktycznie do każdego posiłku, choć niechętnie uprawiają sport, jedzą spore ilości serów twardych i dużo palą, są w mniejszym stopniu zagrożeni chorobami sercowo-naczyniowymi niż mieszkańcy wielu innych krajów.

Z badań jednak wynika, że o ile picie czerwonego wina w małych ilościach służy zdrowiu, o tyle w większych jest szkodliwe5. Rozwiązaniem są pozbawione alkoholu suplementy diety zawierające pterostilbeny, czyli odpowiednik resweratrolu

Należą do nich m.in. kapsułki Pterostilbeny – Resweratrol PT. Na rynku jest również dostępny Ekstrakty z pestek winogron MegaNatural-BP, otrzymywany w całości z pestek niesfermentowanych winogron kalifornijskich.

A jeśli nasz bohater byłby Japończykiem….

to jego dieta na pewno obfitowałaby w sfermentowaną soję, z której przyrządza się natto, tradycyjne danie kuchni japońskiej. Oznacza to, że ryzyko wystąpienia u niego zakrzepicy byłoby praktycznie równe zeru. Otóż w procesie fermentacji do ugotowanej soi dodaje się kultury bakteryjne Bacillus subtilis, które wytwarzają duże ilości enzymu nattokinazy.

W jednym z badań, przeprowadzonym przez zespół naukowców z USA i Japonii6, potwierdzono, że nattokinaza wykazuje bardzo silne działanie przeciwzakrzepowe

W eksperymencie wzięło udział 12 dorosłych Japończyków w wieku 21–55 lat, którym jako pierwszy posiłek serwowano natto. Proces fibrynolizy, czyli rozkładu skrzepów, monitorowano poprzez badania krwi. Odnotowano, że obecna we krwi nattokinaza, co było skutkiem spożywania natto, przyczyniała się do szybszego rozpuszczania skrzeplin. Warto więc pomyśleć o suplementacji. Nattokinaza 100 mg NSK-SD w postaci kapsułek jest dostępna również w Polsce. Co istotne, nie występuje w niej witamina K2, obecna w natto. To ważne – wprawdzie coraz częściej mówi się o tym, że witamina ta przyczynia się do usuwania złogów wapniowych z żył, jednak z prowadzonych badań wynika, że zakłóca ona działanie antykoagulantów, takich jak np. warfaryna7.

Cenne dla wszystkich, niezależnie od nacji

Naukowcy coraz bardziej doceniają oligomeryczne proantocyjanidyny (OPC), stanowiące szczególną grupę polifenoli, czyli fitozwiązków  występujących w owocach, warzywach i roślinach przyprawowych. Są one pozyskiwane z miazgi nasion winogron, z żurawiny, aronii i kory sosnowej. Na rynku jest dostępny Ekstrakt z kory francuskiej sosny morskiej OPC.

Proantocyjanidyny chronią przed szkodliwym wpływem wolnych rodników powstających wskutek promieniowania jonizującego oraz wzmacniają i uelastyczniają ścianki naczyń krwionośnych, dzięki czemu zmniejsza się ich przepuszczalność i następuje usprawnienie krążenia krwi8

Zapobiega to powstawaniu opuchlizn i poczucia ciężkich nóg. Udowodniono, że OPC działają profilaktycznie, regulująco i wzmacniająco w przypadku pękania naczyń krwionośnych, zatorów w nogach, żylaków, mrowienia i tzw. ciężkich nóg. Są też pomocne w problemach z układem krążenia, co dotyczy zastojów limfatycznych, hemoroidów, obrzęków i zakrzepicy żylnej. Na pokładzie samolotu może więc być spokojnie i bezpiecznie, bez dreszczyku emocji. Wysokich lotów i udanych wakacji!

BIBLIOGRAFIA

1. http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-krwionosny/zakrzepica-przyczyny-objawy-i-leczenie_33677.html
2. https://www.stoptheclot.org/learn_more/air_travel_and_thrombosis.htm
3. https://3. www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4640381/
4. http://lpi.oregonstate.edu/mic/dietary-factors/phytochemicals/resveratrol
5. Mukamal KJ, Maclure M, Muller JE, Sherwood JB, Mittleman MA. Prior alcohol consumption and mortality
following acute myocardial infarction. JAMA. 2001; 285:1965–70.
6. http://www.nbihealth.com/t-about-nattokinase.aspx
7. Pedersen FM, Hamberg O, Hess K, Ovesen L. The effect of dietary vitamin K on warfarin-induced
anticoagulation. J Intern Med 1991 Jun;229(6):517-20.
8. http://www.newhope.com/ingredients/pycnogenol-improves-varicose-vein-appearance-pain

Powiązane wpisy

Pokochaj berberynę

Pokochaj berberynę

Czy roślinny związek naturalny może być równie skuteczny co metformina, najpopularniejszy lek obniżający poziom cukru we krwi? Jeśli wierzyć statystykom w 2035 r. liczba diabetyków na świecie wyniesie 592 mln. Gdy ciało przegra walkę z nadmiarem cukru we krwi, konieczne jest przyjmowanie...

Pokonaj nowotwór z kurkuminą!

Pokonaj nowotwór z kurkuminą!

Kurkumina jest jednym z niewielu naturalnie występujących środków znanych nauce, który celuje w nowotwór z tak wielu stron jednocześnie. Ponad pół wieku temu USA wypowiedziały wojnę nowotworom. Niestety, jak na razie przegrywamy. W samych Stanach wydano ponad 100 mld dolarów na badania nad...

Palma na raka… prostaty

Palma na raka… prostaty

Łagodny przerost gruczołu krokowego to bardzo powszechny problem zdrowotny pośród współczesnych mężczyzn. Chociaż jest to schorzenie przewlekłe i dość uciążliwe, to jednak, na szczęście, dość dobrze reagujące na leczenie. I to zarówno na terapię z wykorzystaniem syntetycznych specyfików, jak też...